Misja Garmin Ultra Race!

Po Kaszubskiej Poniewierce do biegania jeszcze nie wróciłem. Nie mam zamiaru się spieszyć. Od końca listopada zrobiłem prawie trzy tysiące kilometrów, więc czas najwyższy trochę odpocząć. Robię więc tak zwane roztrenowanie… Ale za kilka dni wracam i mam zamiar dobrze się przygotować do grudniowej misji GUR.

W zawodach mi się nie chcę startować, mimo że jest w czym wybierać. Ba, znalazłbym pewnie w każdy weekend chociaż jedną imprezę w pobliżu, z której mógłbym sobie wrócić do domu z pucharem (skromny ja). Jutro 56. Bieg Westerplatte, a ja mam zamiar właśnie sobie otworzyć piwko i pewnie nawet nie zajrzę do wyników. Jeśli ktoś się pochwali na FB, albo instagramie, to rzucę okiem i tyle. Nie mam nawet ciśnienia, żeby pojawić się na starcie.

Myślałem, żeby pobiec w półmaratonie w Gdańsku jako pacemaker. Zgłosiłem się. Dostałem się na listę rezerwową na 1:30, więc jeśli nie wydarzy się nic nieoczekiwanego, to nie pobiegnę, bo nie chcę się wyżyłować walcząc o rekord życiowy.

Na żaden z Biegów Niepodległości też się nie zapisałem. Jeszcze. Nie wiem, czy coś się w tej kwestii zmieni.

Z innych ciekawszych imprez, które w najbliższych tygodniach się odbywają mógłbym pobiec w Biegu Oliwskim, ale 45 złotych, to lekka przesada (moim zdaniem).

Wygląda więc na to, że najbliższą imprezą, na której się pojawię będzie Garmin Ultra Race. No i może w końcu przełamię „klątwę” dziewiątego miejsca i powalczę o coś więcej. Taki jest plan. A w międzyczasie trening, trening, trening. Na stronie ultrarace.pl pojawiły się już trasy, więc na pewno przerobimy dystans 27 km i chociaż część z 52 km (chyba, że całość na dwa razy). Na pewno dam znać, więc jeśli ktoś planuje start, to warto od czasu do czasu do mnie zajrzeć.

PS. Dzisiaj w końcu trafiłem do fizjo. Damian przez ponad dwie godziny mnie maglował, bez spinki, bez ciśnienia, w miłej atmosferze. Polecam, jak cholera. Dzwońcie do niego, umawiajcie się i dbajcie o siebie, bo skończycie tak pospinani jak ja.

Foto główne. Paweł Marcinko / Runsofun.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.