18 października 2018

Pierwszy taki rok

Mimo iż rok 2018 jeszcze trwa, to już wiem, że będzie to mój pierwszy rok, w którym nie poprawię żadnej życiówki. I choć prekursor romantyzmu, pan Goethe mówił, że kto nie idzie do przodu, ten się cofa, to ja się […]
2 czerwca 2018

Parkrun Gdańsk-Południe #98, czyli nie ma jak to dobry negative split

Nie miałem wczoraj  w planach  startu w parkrunie. Nawet dzisiaj rano, jak się przebudziłem, to niespecjalnie o tym myślałem. Jednak byłem tak głodny, że musiałem zjeść śniadanie, a było już po siódmej, więc musiałem poczekać, żeby mi się wszystko ułożyło […]
30 kwietnia 2018

Parkrun Gdańsk-Południe #93, czyli co ja robię tu?

Na parkrun trafiłem za sprawą… zwycięzcy maratonu bostońskiego, który niemal każdy weekend spędza na zawodach, a to tylko dlatego, że na treningu nie byłby w stanie zmusić się do tak dużego wysiłku. Tak więc Yuki Kawauchi zachęcił mnie do pomaratońskiego przełamania, […]
3 października 2017

Nie ma atestu, nie ma życiówek, czyli podsumowanie Q3 2017

Za nami najmilsze trzy miesiące tego roku. Miesiące, w których poranny trening można było odbyć w krótkich spodenkach, krótkiej koszulce, a po wszystkim zarzucić na siebie bluzę (albo i nie) i wyjść na spacer z psem. Miesiące, w których na […]
22 sierpnia 2017

Parkrun Gdańsk-Południe #55, czyli forma jest, ale do ciasta

Z relacją z sobotniego parkruna spóźniłem się, jak Liverpool na finał Champions League 2005. Z tym że „The Reds” ostatecznie okazali się w Stambule lepsi, a mi pozostało drugie miejsce (to cieszy), ale z czasem dużo poniżej oczekiwań. Decyzję o […]